
Informacje
- 18 listopada 2025
- wyświetleń: 1167
2,5 promila, chęć pojeżdżenia samochodem... Co mogło pójść nie tak? O krok od tragedii
W Bujakowie doszło wczoraj do niebezpiecznego zdarzenia drogowego, które tylko dzięki szybkiej i zdecydowanej reakcji jednego z kierowców nie zakończyło się tragedią. Pijany 49-letni mieszkaniec Kęt, prowadząc Renault Kangoo, poruszał się w sposób zagrażający innym uczestnikom ruchu.

Jak relacjonuje poszkodowany kierowca, zauważył on nadjeżdżający z naprzeciwka samochód, który nagle zaczął zjeżdżać na jego pas ruchu, stwarzając realne ryzyko czołowego zderzenia. Dzięki błyskawicznemu manewrowi obronnemu udało się uniknąć najgorszego, choć pojazdy zahaczyły o siebie lusterkami.
Sprawca nie zatrzymał się, by wyjaśnić sytuację, co wzbudziło podejrzenia drugiego uczestnika. Ten zawrócił i pojechał za oddalającym się Renault, chcąc upewnić się, że kierowcy nic się nie stało. Po chwili zauważył, że samochód wjechał na parking jednego ze sklepów. Gdy kierujący próbował go opuścić, doszło do kolejnej kolizji - ponownie z tym samym poszkodowanym.
"Tym razem poszkodowany nie miał już wątpliwości, że zachowanie mężczyzny wskazuje, że może być nietrzeźwy. Zareagował natychmiast, odebrał kluczyki kierującemu i powiadomił służby o zdarzeniu" - relacjonują funkcjonariusze.
"Na miejsce szybko dotarli policjanci. Badanie alkomatem potwierdziło, że sprawca kolizji 49-latek miał w wydychanym powietrzu aż 2,5 promila alkoholu. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę oraz jego prawo jazdy. O dalszym losie szalonych wyczynów nietrzeźwego kierowcy zadecyduje sąd" - dodają mundurowi.
Podkreślamy, że w tym przypadku to właśnie odpowiedzialna i zdecydowana reakcja świadka, będącego jednocześnie poszkodowanym, zapobiegła potencjalnie znacznie poważniejszym konsekwencjom. Gdyby nietrzeźwy kierowca kontynuował jazdę, mógł narazić innych uczestników ruchu na utratę zdrowia, a nawet życia. Szybkie działanie i powiadomienie służb sprawiły, że zagrożenie zostało wyeliminowane, zanim doszło do tragedii.
W ramach polityki zero tolerancji, na kierowanie pod wpływem alkoholu i wbrew obowiązującym zakazom sądowym, osoby, które decydują się na jazdę w stanie nietrzeźwości oraz z sądowymi zakazami kierowania pojazdami mechanicznymi są zatrzymywane przez policję celem zastosowania trybu przyśpieszonego, który umożliwia szybkie osądzenie osób popełniających określone przestępstwa.
Co najistotniejsze sprawcy takich czynów stają przed obliczem sądu w ciągu 48 godzin od zatrzymania.
W działania przeciwko kierującym pod wpływem alkoholu zaangażowani są wszyscy policjanci. Nie będzie pobłażliwości ze strony Policji. Nadal będziemy prowadzić działania mające na celu trwałe eliminowanie kierujących stwarzających bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu drogowego.Sławomir Kocur
ZOBACZ TAKŻE

Pięciu kierowców „na podwójnym gazie” w trakcie akcji policji w naszym powiecie

Pijani i naćpani, do tego z zakazami... i nie jest to tytuł hollywoodzkiej superprodukcji

Samochód spadł z murku i uderzył w drzewo. W tle alkohol

Pijany kierowca uciekał przed policją. Pościg zakończył się na S-52. Wyrok pozostawia wiele do życzenia

Ciężkie warunki na drogach, nie zniechęciły ich do jazdy... alkohol dodał im odwagi


