Informacje

  • 25 sierpnia 2026
  • wyświetleń: 2017

130 km/h na Partyzantów i Andersa. W mieście urządzili sobie tor wyścigowy

130 km/h na ulicy Partyzantów, tyle samo w tunelach na al. Andersa. W obu przypadkach kierowcy mocno przesadzili z prędkością. Jeden z nich pędził motocyklem przy ograniczeniu do 50 km/h, drugi swoją jazdę musiał później tłumaczyć przed sądem. Policja prowadzi dziś (25.08) w Bielsku-Białej akcję „Prędkość”.

130 km/h na Partyzantów i Andersa. W mieście urządzili sobie tor wyścigowy
130 km/h na Partyzantów i Andersa. W mieście urządzili sobie tor wyścigowy · fot. KMP w Bielsku-Białej


We wtorek, 25 sierpnia, na ulicach Bielska-Białej pojawiło się więcej patroli drogówki. Policjanci sprawdzają przede wszystkim tych, którzy mają zdecydowanie za ciężką nogę. I jak pokazują ostatnie przypadki, powodów do takich kontroli nie brakuje.

Jeden z motocyklistów został zatrzymany na ulicy Partyzantów. Jechał 130 km/h w miejscu, gdzie kierowcy powinni zwolnić do 50 km/h.

Różnica wynosiła aż 80 km/h.

Motocyklista stracił prawo jazdy na trzy miesiące. Do tego doszły konsekwencje finansowe.

130 km/h w tunelu na Andersa



Jeszcze ciekawsza jest historia kierowcy samochodu osobowego, który rozpędził się do około 130 km/h na al. Generała Andersa. Taką prędkością przejeżdżał przez tunele.

Tym razem sprawa nie skończyła się na zatrzymaniu przez patrol i wystawieniu mandatu. Kierowca nie przyznawał się do tego, co mu zarzucano. Policjanci mieli jednak inne argumenty. Pomógł monitoring, a prędkość została później ustalona przez biegłego.

Sprawa trafiła do sądu. Ten uznał, że materiał dowodowy jest wystarczający i kierowca został ukarany grzywną w wysokości 5 tys. zł. Musiał również zapłacić koszty postępowania.

To ważne, bo pokazuje, że mocne wciśnięcie gazu może wrócić do kierowcy nawet wtedy, gdy nie zostanie zatrzymany od razu. Kamery rejestrują to, co dzieje się na ulicach, a nagrania mogą później stać się podstawą do ustalenia, jak szybko ktoś naprawdę jechał.

Miasto to nie tor wyścigowy



Te dwa przypadki powinny być wyraźnym sygnałem dla wszystkich kierujących: droga publiczna to nie tor wyścigowy. Decyzja o tym, żeby jechać szybciej, może zająć zaledwie sekundę, ale jej konsekwencje mogą trwać znacznie dłużej, od utraty prawa jazdy i wysokiej grzywny, aż po tragiczne skutki dla zdrowia i życia.

Dzisiejsza akcja „Prędkość” jest przede wszystkim działaniem na rzecz poprawy bezpieczeństwa. Policjantom nie chodzi o samą liczbę wystawionych mandatów. Chodzi o to, aby kierujący zdjęli nogę z gazu, dostosowali prędkość do obowiązujących ograniczeń i warunków na drodze, a przede wszystkim wrócili bezpiecznie do swoich domów.

Nie warto przekonywać się na własnej skórze, jak szybko może skończyć się brawura za kierownicą. Przepisy nie są przeszkodą w podróży, one są po to, by każdy z jej uczestników miał szansę bezpiecznie dotrzeć do celu.

Sławomir Kocur

Zac / bielskiedrogi.pl

źródło: KMP Bielsko-Biała

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielskiedrogi.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.